niedziela, 18 stycznia 2015

18/01/2014: Studniówka

        Na wstępie uprzedzam, że to będzie dość długi post, więc ci mniej cierpliwi powinni od razu udać się w kierunku oglądania zdjęć. Jeśli jednak jest tu ktoś, kto chciałby się dowiedzieć jak studniówka wyglądała z mojego punktu widzenia - zapraszam do lektury.  

        Muszę przyznać, że nie chciałam iść na studniówkę. Nie podobał mi się pomysł wydania tak dużej ilości pieniążków na jedną "nic nie znaczącą imprezę". Postanowiłam jednak pójść nie dlatego, że ktoś mnie namawiał, lecz ze strachu. Bałam się, że bardziej będę żałować, że nie poszłam, niż, że poszłam. I co? I nie żałuję zupełnie. Teraz wiem, że to była taka rzecz, którą trzeba zaliczyć na liście "to do before I die".  Z racji tego, że na początku podchodziłam sceptycznie do pomysłu balu, postanowiłam kupić sukienkę. Objechałam każdą możliwą galerię zanim dorosłam do myśli, że ta idealna wcale nie będzie wisiała na pierwszym lepszym wieszaku. Postanowiłam sukienkę zaprojektować i dać komuś kompetentnemu do uszycia. Od razu wiedziałam kto mi ją idealnie uszyje. Moja cudowna krawcowa robi to z pasji i jest bardzo utalentowana, ponieważ odzwierciedliła moje marzenie. Zainspirowałam się stylem brytyjskiej aktorki i modelki Audrey Hepburn. MOJA sukienka miała być czarna, minimalistyczna, z klasą i jednocześnie taka, jakiej nikt inny nie będzie miał. I taka właśnie jest. Mimo, że patrzę jak wisi na wieszaku już po całym tym szumie, wiem, że nie mogłabym jej sprzedać. Jest idealna. Zanim jednak wpadłam na pomysł sukienki , kupiłam buty (ciężko jest być kobietą, haha). Pomysł na fryzurę już od dawna miałam w głowie, a biżuterię musiałam dopasować tak, aby nie zaćmiła sukienki. Cały bal maturalny był wyjątkowy. Nie ze względu na miejsce, muzykę, czy jedzenie, bo tego nikt za parę lat nie będzie pamiętał. Był wyjątkowy, ponieważ miałam wokół siebie cudownych przyjaciół i wspaniałego chłopaka. Tomaszowianki, jeśli szukacie dobrej fryzjerki, super krawcowej, bądź ekstra kosmetyczki to śmiało piszcie do mnie, a bardzo chętnie podam Wam namiary .






Od minuty 10:36 polonez mój i mojej klasy ;)









Studniówka: buty-zara/kolczyki-allegro
poprawiny: sukienka-zara/ buty-ptak


xoxo,
L I L L E

czwartek, 8 stycznia 2015

08/01/2014: lace

       Słyszeliście piosenkę, która znajduje się w dzisiejszym poście? Jeśli nie to polecam. Idealnie wpasowała się w klimat "filmowych zdjęć". Tak zwany szum dodany został w programie, więc nie ma co narzekać na jakość zdjęć. Zrozumiałam, że nie każda fotografia musi być idealna. Czasem idealne jest bycie nieidealnym tak jak w tym wypadku. Zdjęcia wydawały się szare i bez wyrazu. Myślę, że czasem niewielka poprawa może nadać super klimat. Chciałabym Wam również napisać coś o mojej studniówce. Cokolwiek. Nie jestem jednak w stanie tego zrobić. Trochę zestresowałam się faktem, że jest ona już w ten weekend. Moja perfekcyjna sukienka wisi już na wieszaku. Dodatki zostały już dawno kupione, a fryzjer zamówiony pół roku wcześniej. Nawet mój chłopak kupił białą koszulę, mimo, że nie lubi takich imprez. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Nie chcę, aby było idealnie. Chcę żeby było po mojemu. W gronie cudownych przyjaciół i mam nadzieję dobrej muzyki.  Idę w pierwszej parze w polonezie. Wspominałam? :) Postaram się zrobić zdjęcia mojego stroju i dodatków oraz napisać sprawozdanie jak było, ale to kiedyś. Jak się porządnie wyśpię.  








sukienka-oasap.com

Zdjęcia: Nina Włodarczyk 


xoxo, 
L I L L E

poniedziałek, 29 grudnia 2014

29/12/2014: seaport

        Wyobraźcie sobie, że siedzicie na ławce w centrum słonecznej Alanyi tuż przy pięknym porcie. Wokół masa ludzi, za wami wysokie góry, a przed wami wielkie statki i morze mieniące się od słońca. To tam właśnie zabieram Was dziś w podróż. Część Turcji, w której były robione zdjęcia z dzisiejszego wpisu była przepiękna i przede wszystkim zadbana-trawniki skoszone i bijące po oczach zielenią, a śmieci na swoim miejscu, czyli w koszu. Wokół tylko odgłosy zadowolonych i uśmiechających się ludzi, którzy mentalnością absolutnie nie przypominają naszych niektórych "polaczków" z wieczną podkową zamiast ust. Jest to niezwykle uprzejmy naród, a ludzie kultywują tradycje i starają się być mili dla turystów, nawet jeśli niektórzy nie są tego warci. Czy wiecie, że odmowa zaproszenia na herbatę lub kawę jest dla nich brakiem szacunku? Swoją drogą herbatę mają pyszną  :)
        Jutro z samego rana wyjeżdżam do Wisły na narty, dlatego wszystkim już teraz życzę szczęśliwego nowego roku, więcej uśmiechu i miłości oraz udanej zabawy !








sweter,bluzka-H&M/spódniczka-sh/buty-converse

Zdjęcia: Tomek Dobski  


xoxo, 
L I L L E