czwartek, 13 sierpnia 2015

OPEN'ER FESTIVAL 2015

        Ostatni post był miesiąc temu. Od tego czasu sporo się wydarzyło. Po pierwsze i najważniejsze znalazłam współlokatorkę. Dosłownie dwa dni temu podpisałyśmy umowę na mieszkanie w Warszawie. Za półtora miesiąca zacznę być oficjalnym słoikiem, haha. Od czasu Open'era jestem w niekończącej się podróży. Dom jest dla mnie ostatnio miejscem dość omijanym. Byłam z rodziną  w Chorwacji, a odkąd wróciłam z tego cudownego miejsca, jeździłam do Warszawy, bądź pod namioty/do domku  znajomego. Zdecydowanie nie narzekam na nudę! Postanowiłam tu wrócić na tyle, na ile pozwoli mi czas. Póki co nie planuję powrotu do modowej sekcji, ponieważ mam Wam tyle do pokazania, że nie ma sensu tworzyć czegoś nowego. Od września/października wrócę do starego trybu. Dziewczyna, z którą będę mieszkać też bloguje, ale póki co to tajemnica, kto wie może stworzymy jednorazowo coś razem ? :)
        Dziś zabieram Was w podróż po Openerze, po sopockich plażach i wszystkim tym co miało miejsce w jednym z najlepszych tygodni w moim życiu ! Jeśli macie jakieś pytanie co do organizacji takiego wyjazdu chętnie odpowiem na nie w komentarzach. Tymczasem możecie oglądać instagrama, tam jestem codziennie !











Zdjęcia: Robione przeze mnie i moich przyjaciół telefonami i go pro :)  



Kinga 

piątek, 10 lipca 2015

10/07/2015: midi skirt

        Wypad do Sopotu z przyjaciółkami oraz pobyt na Opener Festival był niesamowity. Zdecydowanie tego mi brakowało w ostatnim czasie. Oczywiście nie ma tego dobrego coby na złe nie wyszło (tak wiem, przekręciłam przysłowie). Rozchorowałam się. Znowu. I tu mogłabym napisać ponownie wcześniej wymienione przysłowie, ale w prawidłowej kolejności. W przyszłym tygodniu jadę z rodziną do Chorwacji. Dwa tygodnie antystresowego leżakowania na plaży będą idealnym wstępem, aby zacząć myśleć o studiach. Co nieco już wiem. Nie jestem co prawda zadowolona ze wszystkiego, ale to już kwestia poukładania sobie priorytetów w mojej głowie. Myślę, że sobie z tym poradzę. Zostawiam Was ze zdjęciami, które były zrobione zanim moje włosy nie były jaśniejsze od karnacji .






spódnica-sinsay/ okulary,bluzka-H&M/ buty-nn 


Kinga

czwartek, 25 czerwca 2015

25/06/2015: quick recipe for shrimps

        Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam owoce morza.  Krewetki czy sushi mogłabym jeść tak często jak pizzę. Jeszcze nigdy nie robiłam samodzielnie sushi, ale uważam się za mini mistrza w przyrządzaniu krewetek. Dziś pokażę Wam szybki sposób na przyrządzenie właśnie tych owoców morza. Dla osób odchudzających się polecam ugotowanie krewetek, ponieważ zawierają one ok. 110 kalorii w stu gramach i są idealnym źródłem białka!


        Kilka razy szukałam w moim mieście świeżych krewetek, niestety było to jak szukanie igły w stogu siana. Swój główny składnik kupuję mrożony w Carrefourze na wagę. Gdy krewetki się rozmrażają, ja zabieram się za przygotowanie masła z ziołami.
Składniki:

  • 1/3 osełki masła 
  • kilka ząbków czosnku (posiekane lub wyciśnięte)
  • świeża posiekana bazylia 
  • zioła prowansalskie
  • pieprz i sól 
  • oliwa z oliwek 
Ilość wszystkich składników zależy od ilości krewetek. Wszystkie składniki wrzucam do miseczki, a następnie mieszam i ubijam.  Gdy krewetki są już rozmrożone, masło wraz z ziołami wrzucam na rozgrzaną patelnię i czekam aż się roztopi. Krewetki smażę na umiarkowanym ogniu, następnie posypuję je chilli !

 


       
         Zazwyczaj do krewetek tworzę jakiś dodatek. Czasem jest to jakaś mieszanka owoców i warzyw, a czasem gotuję czarny makaron i dodaję mango. Tym razem postawiłam na pomidora z mozzarellą  !

    
            Gry krewetki się zarumienią, a ich powierzchnia stanie się chrupiąca, możemy zacząć cieszyć się udanym posiłkiem, który przygotowuje się bardzo szybko !



Smacznego !
Kinga